Bulimia

Jak zaakceptować siebie?

Kolejny post miał być właściwie na inny temat, ale ponieważ ostatni został przez Was tak dobrze przyjęty (otrzymałam kilka bardzo motywujących mnie do dalszego pisania wiadomości), postanowiłam pociągnąć temat samoakceptacji.

Ja przez lata swojego ciała nie znosiłam, zresztą tak do końca gimnazjum nasłuchałam się na jego temat całej masy uwag i obraźliwych komentarzy. Czułam się gruba, brzydka i ogólnie obleśna. Co więc się stało, że w końcu czuję się ze sobą dobrze?

1. Nie ukrywam, że sporo zawdzięczam swojemu chłopakowi, który mimo tego, że wspierał i wspiera mnie całym sercem, nie zawsze jest delikatny i potrafi mi dobitnie uświadomić, kiedy myślę zwyczajnie głupio. Tak też było z moim „byłam wyśmiewana w szkole z powodu wagi, dlatego muszę być chuda”. No właśnie…   To było w czasach podstawówki/gimnazjum- a więc moi „oprawcy” byli niedojrzałymi dzieciakami. W dorosłym świecie pracę dostaje osoba o najlepszych kwalifikacjach, a nie o najładniejszej buzi i figurze… Także może warto byłoby się skupić na ich zdobywaniu nowej wiedzy i umiejętności zamiast na traceniu kilogramów?

2. Spójrz na ludzi wokół siebie, zamiast na tych kreowanych w mediach- ile z nich spełnia wszystkie kryteria „idealnego wyglądu”? 1%? No może 2. Ale i one niekoniecznie muszą być szczęśliwe… Pewnie wiele z nich marzy o czymś, co Ty masz, a one nie… Nie ma ludzi doskonałych i całe szczęście, bo te niedoskonałości nas od siebie odróżniają- ja na przykład uważam swój brak koordynacji ruchowej i lekką niezdarność za całkiem urocze 😀

3. Jeśli cierpisz na zaburzenia odżywiania i masz obsesję na punkcie swojej wagi, unikaj osób, które ciągle gadają o dietach, odchudzaniu i wyglądzie. Ich towarzystwo zdecydowanie Ci nie służy! Ja mam akurat to szczęście, że na moich kierunku kobiet jest niewiele, to samo w akademiku, więc nie jestem na tematy skazana.

4. Każdego dnia stawaj przed lustrem i powtarzaj sobie, że jesteś piękna. Na głos, bo te słowa trzeba usłyszeć. Mnie akurat „wyręcza” w tym chłopak, ale myślę, że i samemu można sobie poradzić 🙂 Nie wierzyłam, że powtarzane w kółku jedno zdanie naprawdę może cokolwiek zmienić, ale jednak po kilku miesiącach zaczęłam wierzyć w to, co codziennie słyszałam.

5. Zdarza Ci się unikać wychodzenia z domu i spotkań ze znajomymi, bo „jesteś gruba”? Spróbuj spojrzeć na swoją obsesję z boku. Wyobraź sobie, że masz koleżankę, która ciągle skarży się na to, że ma zbyt rzadkie włosy, chociaż są po prostu normalne (po 90% tych skarżących się na wagę też nawet nie ma nadwagi, a już nie wspominając o prawdziwej otyłości). Uważa, że z tego powodu jest brzydka, nic nie warta i izoluję się z tego powodu od innych. To by było dziwaczne i niedorzeczne, prawda? A czy to z wagą to nie to samo?

6. I ostatni punkt- dla mnie kluczowy i absolutnie najważniejszy. Odpowiedz sobie na pytanie, co Ci niby to osiągnięcie wymarzonej wagi da? Pewność siebie? Może na chwilę, potem zaczniesz sobie  stawiać coraz większe „wymagania” w tym względzie. Bo tak naprawdę, jeśli tej pewności siebie nie masz, nie da Ci jej osiągnięcie jakiejś określonej magicznej liczby na wadze, czy innego „celu”. Pewność siebie to  coś, co możemy osiągnąć pracując właśnie konkretnie nad nią, a nie nad „czynnikami”, które mają ją nimi stworzyć. Ona rodzi się w naszym wnętrzu, a nie przychodzi z zewnątrz…Pomyśl też, czy nie stworzyłaś sobie celu schudnięcia, żeby przysłonić nim prawdziwe problemy i zmartwienia, które w Tobie siedzą i którym z jakiegoś powodu nie chcesz stawić czoła? Samotność? Lęk o swoją przyszłość? Uczucie zranienia przez drugą osobę? Zastanów się, co tak naprawdę Cię gnębi…

Na dzisiaj to już wszystko. Niektóre myśli ciężko mi było ubrać w słowa, ale mam nadzieję, że udało mi się to zrobić w sposób na tyle zrozumiały, by przekazać sens tego, co chciałam Was powiedzieć i pomóc zrobić komuś krok w stronę samoakceptacji i wyzbyciu się kompleksów…

Reklamy

One thought on “Jak zaakceptować siebie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s